Raz do Roku w Gietrzwałdzie 2016

Piotr DabrowkaW sobotę 30 lipca Gietrzwałd rozbrzmiewał dźwiękami poezji śpiewanej przez gości z różnych stron Polski. Najpierw były próby akustyczne, wypatrywanie słońca i zaklinanie deszczu. A potem koncert. A nawet dwa. I naprawdę się udało. Deszcz nie padał, widownia dopisała, a artyści stanęli na wysokości zadania. Koncert w amfiteatrze trwał ponad trzy godziny. Publiczność czarowali muzycy znani gietrzwałdzkiej publiczności, choćby ze Spotkań z Bardem (Wojtek Gęsicki, Krzysztof Lewandowski, Joanna Mioduchowska, Tomasz Salej), i tacy, którzy wystąpili w Gietrzwałdzie po raz pierwszy. Wśród nich młoda i niezwykle zdolna Monika Kowalczyk – już czekamy na pierwszą płytę. Koncert zakończył się po zmroku. Około godz. 22 wykonawcy i ta część publiczności, która czuła jeszcze niedosyt, przenieśli się do sali Gminnego Ośrodka Kultury. Tam rozpoczęła się druga część koncertu. Mniej oficjalna, w kameralnym gronie i trwająca – dosłownie do białego rana. Były piosenki Marka Grechuty, utwory Starego Dobrego Małżeństwa śpiewane wspólnie z publicznością i rosyjskie ballady. Kogo zabrakło i kto lubi takie klimaty – ma czego żałować. A ci, co byli, przysłowiowy miód i wino pili, ukoili pewnie trochę swoje dusze, ciała i nerwy.

Karolina Kucharzewska, Fot. Anna Urbanik

„U nojiu na Warniji”

U noju na WarnijiW sobotę 16 lipca w gietrzwałdzkim amfiteatrze przy pięknej pogodzie rozbrzmiała piękna muzyka. Odbył się tu I Festiwal Piosenki Ludowej i Biesiadnej „U nojiu na Warniji”. Od razu podkreślmy – festiwal bardzo udany.
Na pomysł zorganizowania tej imprezy wpadły ponad rok temu panie z zespołu Pokolenia z Biesala. – Jeździmy po różnych przeglądach i festiwalach i w pewnym momencie pomyślałyśmy, że warto byłoby też zaprosić innych wykonawców do naszej gminy – mówi Małgorzata Łupicka z Pokoleń, jedna z dwóch głównych organizatorek gietrzwałdzkiego festiwalu. Druga to Teresa Przyczyna, prezes stowarzyszenia Piękny Most z Sząbruka. – Najwięcej problemów było oczywiście z pozyskaniem pieniędzy na organizację – mówi Teresa Przyczyna. – Na szczęście udało się przekonać kilka instytucji i prywatnych sponsorów do udzielenia pomocy. A kolejna ważna sprawa to było oczywiście ustalenie listy wykonawców. Koleżanki z Pokoleń zaprosiły zaprzyjaźnione zespoły, mnie też się udało przekonać niektóre, no i było już wiadomo, że festiwal się odbędzie.

Wystawa malarstwa i grafiki Wiesława Fiszbacha

W FiszbachNa zdjęciu: Wiesław Fiszbach z rodziną, przyjaciółmi i mieszkańcami gminy podczas wernisażu wystawy „Görlitzer Park” w Gminnym Ośrodku Kultury w Gietrzwałdzie. Wystawę można oglądać do 24 czerwca w GOK-u. A warto, ponieważ Wiesław Fiszbach (na co dzień mieszkający i tworzący w Berlinie) to artysta niezwykle wrażliwy, kreatywny, twórczy i poszukujący. Motywem przewodnim jego prac jest ludzkie ciało, uchwycone zarówno w ruchu, jak i w spoczynku. Jego prace – jak sam mówi – to efekt wnikliwej obserwacji ludzi i otaczającej go rzeczywistości. W ten sposób powstały ostatnie jego prace – grafiki, rysunki. Obserwując tętniący życiem, tytułowy Görlitzer Park, będący miejscem spotkań berlińskiego półświatka, artysta uchwycił jego ciemne strony. – W pracowni obraz powstaje długo, na ulicy krótko, trzeba szybko rejestrować widziany obraz, bo za chwilę jest już inny– opowiada o swojej pracy Wiesław Fiszbach. Na wernisażu pojawili się m.in. koledzy Wiesława Fiszbacha z czasów, gdy grał on (przez dwa lata, na początku lat 70.) w siatkówkę w AZS Olsztyn – obecny był m.in. mistrz olimpijski z Montrealu Zbigniew Lubiejewski.

Joanna Gąsiorowska

Wystawa malarstwa Andrzeja Samulowskiego

A Samulowski wystawa2 lipca w Gminnym Ośrodku Kultury w Gietrzwałdzie otwarto wystawę malarstwa Andrzeja Samulowskiego, przygotowaną przez jego córki: Karolinę Samulowską-Wyrzykowską i Magdalenę Samulowską. Kilkadziesiąt prac można oglądać w sali GOK-u do połowy sierpnia. Wstęp bezpłatny. Na wystawę poświęconą twórczości Andrzeja Samulowskiego przybył doradca Artura Chojeckiego, wojewody warmińsko-mazurskiego Jacek Adamas, który przekazał list gratulacyjny.

Andrzej Samulowski (1924–2002) – Malarz Warmii i Mazur, urodzony w Toruniu, wykształcony w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Żył i tworzył w Olsztynie. Od zawsze był związany z Warmią. Stąd pochodził jego dziadek – Andrzej  działacz plebiscytowy, księgarz i poeta, oraz ojciec artysty – Lucjan.Andrzej Samulowski działał na wielu płaszczyznach życia kulturalnego regionu. W swoim domu rodzinnym w Gietrzwałdzie stworzył Izbę Pamięci poświęconą działalności swojego dziadka Andrzeja Samulowskiego i rodziny Samulowskich na rzecz utrwalania polskości na Warmii i Mazurach. Był inicjatorem i współtwórcą pierwszego teatru amatorskiego w Gietrzwałdzie. Z jego inicjatywy powstała w latach 70. siedziba ZPAP w baszcie zamku w Olsztynie. Te i wiele innych działań nie przeszkadzały mu być aktywnym twórcą i malarzem. Pozostał wrażliwym kolorystą, jednocześnie zestawiając mocne kontrasty fakturowe.